"Władza imponuje tylko małym ludziom, którzy jej pragną by nadrobić swą małość. Człowiek naprawdę wielki, nawet gdy włada, jest sługą " kard. Stefan Wyszyński

niedziela, 14 kwietnia 2013

Czy w Polsce mamy partie prawicowe? - Mit prawicowego PiSu


Oglądając w telewizji bądź w Internecie, debaty polityków, wiadomości albo różne inne programy publicystyczne, gdzie wypowiadają się różnorakie autorytety przeróżnych dziedzin, których tematyka zazwyczaj opiera się na kwestiach politycznych padają słowa, które przyporządkowują partie do grona prawicowych lub lewicowych. Powszechnie – dzisiaj – utarło się, iż do lewicy zaliczają się przede wszystkim takie partie –wymienię te najistotniejsze - jak Sojusz Lewicy Demokratycznej czy Ruch Palikota, natomiast te prawicowe to – Prawo i Sprawiedliwość + jej odłamy (PJN, SP) a także, choć trochę mniej – Platforma Obywatelska. Jest co prawda jeszcze Polskie Stronnictwo Ludowe – ale ich bardzo rzadko poddają klasyfikacji ze względu na stronę ideową. Poza tym PSL to nie partia a zwykły związek zawodowy rolników.

Podstawą, na jakiej klasyfikuje się te wszystkie partie jest to, jak one same siebie przyporządkowują. Jest to kuriozum, ponieważ partie polityczne należy klasyfikować nie poprzez kryterium tego, jak one same na siebie mówią, ani też przez pryzmat programu wyborczego, który obecnie w polityce ma małe znaczenie, ponieważ istotniejszy jest tzw. PR a nie jest żadną tajemnicą, że ludzie nie głosują na partie polityczne ponieważ mają dobry program, ale dlatego, że dani przedstawiciele ładnie i mądrze prezentują się w mediach, lub nie głosują ZA kimś a PRZECIWKO komuś.
Partie powinno klasyfikować przez pryzmat tego co robią, jak działają, jakie podejmują inicjatywy.
Daleko szukać przykładów. 6 lat temu, w wyborach parlamentarnych, partia polityczna o nazwie Platforma Obywatelska szła z hasłami liberalnymi. Wszyscy w Polsce cieszyli się, iż jest w końcu duża partia, która głosi obniżki podatków, zmniejszenie biurokracji czy na przykład doprowadzi do prawdziwej i uczciwej prywatyzacji spółek państwowych. Liberalizm jak wiadomo, uznawany jest za pogląd prawicowy, toteż zgodnie z ich hasłami i liberalnym gospodarczo programem politycznym, z którym szli do wyborów – klasyfikowano ich jako prawicową partię. Co się okazało? Podatki nie są niższe, a wyższe (chociażby podatki ukryte w opodatkowaniu pracy jak składki ZUS, które rosną co kwartał, VAT czy akcyza na paliwo), biurokracja nie jest mniejsza a większa (liczba pracowników administracji państwowej od 2007 wzrosła o kilkaset tysięcy!) natomiast koło uczciwości a przede wszystkim tej w stosunku do prywatyzacji (jak oszustwo i nieudolność z prywatyzacją stoczni szczecińskiej i fałszywym kontrahencie z Kataru) nawet nie stanęli. Czy zatem nadal należy uważać ją za partię prawicową? Zgodnie z logiką – absolutnie nie!. Natomiast w Polsce, dla mediów i społeczeństwa nadal jest to partia prawicowa…
Jakie są wyznaczniki prawicowości partii politycznej?
                 
Najistotniejszy wyznacznik tego faktu, to konserwatywny światopogląd, czyli krótko mówiąc przywiązanie do tradycji i autorytetów. Wszystkie partie, poza SLD oraz Ruchem Palikota a także częścią Platformy Obywatelskiej, są jak najbardziej przywiązane do tradycji polskiej oraz autorytetów.
Kolejny wyznacznik to liberalizm gospodarczy – czyli przywiązanie do własności prywatnej, wolnego rynku, jak najmniejsze ingerowanie państwa w gospodarkę, jak najniższa biurokracja, jak najmniej regulacji i podatków. Żadnej partii w dzisiejszym parlamencie nie podziela ani nie prezentuje tych poglądów. Służą one jedynie podczas każdej kampanii wyborczej, gdy trzeba przekupić wyborców. Obiecuje się wtedy niskie podatki, zmniejszanie biurokracji. A co zrobił swoim wyborcom Pan Tusk? Na „dzień dobry” zatrudnił kilkuset nowych urzędników i stworzył nowe ministerstwo, a wszystkim obywatelom podwyższył opodatkowanie pracy i akcyzę na paliwo.
Trzecie kryterium – to możność decydowania o sobie samym. Chodzi przede wszystkim o głoszenie poglądów, które pozwalają decydować o sobie – jak np. w jaki sposób chce oszczędzać na emeryturę, czy chce jeździć w pasach bezpieczeństwa w swoim pojeździe czy nie, do jakiej szkoły pośle swoje dzieci i czego będą się uczyć. Jak słusznie się domyślamy, w tym punkcie również nie można przypisać żadnej z partii, będącej w parlamencie do bycia partią prawicową.
Kryterium kolejne to uznanie, iż państwo winno swoją energię skupiać przede wszystkim na zapewnieniu obywatelom bezpieczeństwa (utrzymywać i doszkalać oraz wyposażać wojsko oraz policję), a także odpowiadać winno za wymiar sprawiedliwości – aby był surowy i równy dla wszystkich, bez względu na status społeczny, majątek, wykonywany zawód czy kolor skóry. W tym aspekcie, znowu żadna z partii, swoimi działaniami nie daje możliwości klasyfikowania jej jako prawicowej.
Piąty aspekt to stanowczy sprzeciw wobec interwencjonizmu państwowego. Chodzi głównie o wolny rynek – jak wspomniałem wyżej – wolność gospodarczą, brak setek regulacji, ustaw, koncesji, pozwoleń, zezwoleń itd. Jak słusznie, po raz kolejny zresztą można się domyślić żadna partia nie pokazuje, że jest prawicowa.
Bardzo istotnym, z punktu widzenia prawicowości aspektem jest sprzeciw wobec zbyt wielkiej i zbyt rozdmuchanej polityki socjalnej. Partie prawicowe z reguły i z definicji winny się sprzeciwiać rozdawalnictwu, dotowaniem bezrobotnych czy wymyślaniu co raz to nowych sposobów na zasiłki. Tutaj – jak wyżej – żadna z partii nie postuluje np. wprowadzenia restrykcji przy wypłatach zasiłków dla bezrobotnych, aby nie dotować leni i nierobów – a jeżeli już to nie rozdawać im kwot, które niewiele różnią się od pensji, którą dostałby taki człowiek pracując.
Partia prawicowa winna postulować również – aby służba zdrowia – z korzyścią dla pacjentów – była prywatna. Podobnie zresztą w stosunku do edukacji. Nic nie reguluje jakości oraz cen usług tak, jak wolny rynek. Czy któraś z partii chce, aby w przyszłości Polacy mieli opiekę zdrowotną jak w Stanach Zjednoczonych czy Szwajcarii? Żadna. Toteż żadna, w tym aspekcie również nie jest partią prawicową.

To tylko kilka z definicyjnych oraz charakterystycznych cech partii prawdziwie prawicowej. Nie możemy zatem uznać, iż np. PiS to partia prawicowa, skoro na wymienionych przeze mnie zaledwie siedem cech, którą są cechami podstawowymi – spełnia tylko jedną. Jeżeli zatem PiS jak i SLD jest jednogłośna w sześciu na siedem wyznaczników, a z definicji wiemy, iż SLD to partia lewicowa (nawet z nazwy) to w takim razie wniosek z tego taki, iż partii Prawo i Sprawiedliwość, bliżej do lewicy niż prawicy. Prawo i Sprawiedliwość to co najwyżej centro-lewica a obok ideologicznej prawicy jeszcze chyba nigdy nie stali. Kwestia religijności nie ma nic wspólnego z prawicowością a ewentualnie z narodowym katolicyzmem i solidaryzmem, który stoi w opozycji do liberalizmu, który jest prawicowy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz