"Władza imponuje tylko małym ludziom, którzy jej pragną by nadrobić swą małość. Człowiek naprawdę wielki, nawet gdy włada, jest sługą " kard. Stefan Wyszyński

środa, 16 stycznia 2013

Stan siemianowickich dróg...

    Szczerze powiedziawszy, od samego początku, gdy w naszym mieście zaczął padać śnieg - ten, który utrzymuje się do dzisiaj - czyli na oko, od zeszłej środy - na własne oczy nie widziałem żadnego pługu, pługopiaskarki, ani nawet zwykłego rolniczego TRAKTORA wyposażonego w łopatę do odśnieżania.

   Nagrałem nawet krótki film, z mojej 10 minutowej podróży po siemianowickich ulicach z tego poniedziałku. Nie uwieczniłem żadnego pojazdu, który służy do odśnieżania, natomiast uwieczniłem pełne zasp drogi - w tym główne ulice jak np. ul. Michałkowicka, Westerplatte, Kapicy, Kościelna, Oświęcimska, Świerczewskiego, Parkowa, Niepodległości, Bytomska, Bytkowska oraz Aleja Młodych.

Z mojej perspektywy ma to jednak swoje plusy...
 
   Pomimo, iż przejazd w momencie, gdy pada śnieg a pojazdy odśnieżające nie wyjeżdżają z zajezdni, jest zdecydowanie utrudniony, ponieważ tworzą się zaspy, koleiny, miesza się stary śnieg z nowy, co powoduje - mówiąc naszym językiem - ciapa itp. o tyle, wszystkie dziury, które są na naszych, siemianowickich drogach są sukcesywnie zasypywane przez owy śnieg i W KOŃCU można poruszać się po siemianowickich ulicach bez licznych podskoków, slalomów, masażu całego ciała na skutek turbulencji spowodowanych wybojami, a w tych najgorszych miejscach, można uniknąć odbicia płuca...

   Gdy wczoraj (wtorek 15.01.2013) śnieg na ulicach odtajał, i powychodziły wszystkie dziury - modliłem się o to, ażeby znowu spadł śnieg i te wszystkie kratery i leje po bombach zasypał. Nie wiem zatem co gorsze... Nieodśnieżone pełne zasp drogi - ale w tym wypadku jazda odbywa się bez odczuwania tych wszystkich dziur i ubytków drogowych - czy odśnieżone drogi, pełne wyboi, kraterów, lejów, ubytków, szczelin, bulw i szpar, które zdecydowanie psują komfort jazdy i plasują nas chyba na szarym końcu pod względem stanu dróg na całym Śląsku.

   Zastanawiam się zatem, czy brak poruszających się po ulicach pługów jest celowe, wszak, gdyby pług poruszał się po ulicy Michałkowickiej, Kapicy, Bytkowskiej, Oświęcimskiej czy Bytomskiej na pierwszych 100 metrach połamałby sobie całą łopatę...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz